Nasza rodzina - impresje genealogiczne

Głos Chełmżyński czerwiec i lipiec 2009 /2009/

W dwóch kolejnych numerach Głosu Chełmżyńskiego nr czerwcowy i lipcowy 2009 ukazał się mój kolejny artykuł wspomnieniowy.

Stanisław Kozłowski senior (1862-1929) – pierwszy polski starszy Cechu Rzeźnickiego w Chełmży.


Tajemnicza skrzynia

W rodzinnym domu, w którym mieszkaliśmy w latach młodości, znajdowało się wiele zakamarków i miejsc rzadko przez nas penetrowanych. Owianych kurzem i tajemnicami, zamykanych na metalowe kłódki, miejsc, w których nie było światła elektrycznego. Pomieszczenia na strychu, piwnice, budynki po szopie, chlewni i warsztacie masarskim. Zakątki pełne staroci i pamiątek rodzinnych przesiąknięte całą gamą różnych zapachów. We wrześniu 1939 r. dziadek zamurował w przestrzeni pomiędzy dachem a sufitem warsztatu pakunki z polskimi dokumentami i rodzinnymi pamiątkami. Wszystkie te rzeczy przetrwały okres okupacji.
Po wojnie pomieszczenia te, niewykorzystywane przez rodzinę oraz lokatorów kwaterunkowych, zagracone były starymi bezużytecznymi meblami, dyplomami i obrazami w starych oryginalnych ramach, starymi książkami pisanymi niemieckim gotykiem, stosami dokumentów i gazet, pudłami i skrzyniami, wypełnione zardzewiałymi maszynami i narzędziami. Z każdym rokiem staroci ubywało. Część trafiała do pieca, część na złom lub do śmietnika. W małym pomieszczeniu na piętrze od lat stała w kącie porządnie wykonana skrzynia ze starannie wypalonym intrygującym napisem: Gewidmet von Obermeister Winter. Culmsee in April 1908. Dopiero niedawno odkryłem historię i znaczenie tej skrzyni.




Pradziadek Stanisław

Budynek przy ulicy Paderewskiego został wybudowany przez mojego pradziadka – mistrza rzeźnickiego Stanisława Kozłowskiego, syna Andrzeja z Niszczewic  także mistrza rzeźnickiego. Dostosowany był do potrzeb prowadzonej przez pradziadka masarni i sklepu rzeźnickiego. Był zamieszkiwany przez rodzinę Kozłowskich od 1910 roku. Co sprowadziło pradziadka z Inowrocławia do Chełmży (Culmsee)  tego nie wiem. Żoną pradziadka była Marianna z domu Bochińska. Pochodziła z inowrocławskiej rodziny kupieckiej. Do Bochińskich należał zakład produkujący sejfy, szafy metalowe, kute balustrady i ogrodzenia. Balustrady w budynku przy Paderewskiego to produkcja rodziny Bochińskich.


Wolny Cech Rzeźnicki w Chełmży (1908-1939)

19 marca 1908 r. radca miejski Laudon jako delegat Magistratu w Chełmży zwołał w Sali Ratuszowej zebranie mistrzów rzeźnickich celem założenia Wolnego Cechu Rzeźnickiego w Chełmży. W zebraniu brali udział zaproszeni goście: burmistrz Hartwich i radca miejski Preetzmann – przewodniczący komisji rzeźnickiej. Stawili się mistrzowie: Wilhelm Winter, Teofil Daranowski, Emil Zink, Antoni Urbański, Paliński, Megger, Józef Feeser, Antoni Feeser, Makowski, Erich Zink i Mateusz Zagrabski. Jednogłośnie przystąpili do cechu i wybrali mistrza rzeźnickiego Wintera na przewodniczącego zarządu – czyli starszego cechu. Zastępcą – drugim starszym cechu  został wybrany mistrz Daranowski, sekretarzem  Emil Zink, skarbnikiem  Antoni Urbański. Wybrano członków wydziału czeladniczego i uczniowskiego. Wybrani wybór przyjęli. Akt spisano w języku niemieckim i podpisano.
Do roku 1908 mistrzowie rzeźniccy z Chełmży należeli do cechu toruńskiego. Cech toruński był najstarszym i najbogatszym cechem. Przyjmuje się że założono go w 1331 r. – taka data widnieje na wieku lady cechowej. Przechowywano w niej akta, książki, krzyż i lichtarze cechowe. Posiedzenia cechowe odbywały się ceremonialnie z zachowaniem powagi wobec otwartej lady cechowej. Przybycie na zebranie po otwarciu lady lub wyjście w trakcie posiedzenia karano grzywną pieniężną. Lada cechowa była ważnym elementem wielowiekowej tradycji braci rzeźnickiej, jej otwarcie podnosiło rangę posiedzenia i akcentowało historyczną ciągłość oraz godność i dostojeństwo braci cechowej.

Poczet cechmistrzów

W kwietniu 1908 r. cechmistrz Winter podarował cechowi ladę cechową, a w 1912 r. jego zastępca Daranowski ufundował sztandar. Wilhelm Winter był starszym cechu do 1911 r., potem urząd ten sprawowali – do 1921 roku  Teofil Daranowski i jego zastępca Stanisław Kozłowski (senior). 17 lipca 1920 r. pradziadek otworzył zebranie cechu i prowadził je dalej, po raz pierwszy w historii chełmżyńskiego cechu, w języku polskim – mimo obecności na sali obrad kilku Niemców – mistrzów rzeźnickich należących do cechu. Kilka miesięcy wcześniej, 21 stycznia 1920 r., na mocy międzynarodowych porozumień doszło do przejęcia władzy w Chełmży przez Polaków. W kolejnych miesiącach opuszczali miasto urzędnicy niemieccy. Także niektórzy członkowie cechu wyprowadzili się do Niemiec: Emil Zink, Winter jun., Eryk Zink, Bauermeister, Riedel i Lewandowski. W latach późniejszych miejscowy cech zawsze akcentował swój czysto polski i chrześcijański charakter, dodając przy tym, że w 1927 r. podjął uchwałę zabraniającą miejscowym mistrzom rzeźnickim uboju rytualnego dla Żydów. Na pewno niewiele na tym rzeźnicy stracili, podejmując taką uchwałę, wziąwszy pod uwagę, że w całym mieście mieszkało około trzydziestu Żydów. Natomiast nie bardzo ta uchwała licowała z chrześcijańską miłością bliźniego i stanowiła złowrogi sygnał nadchodzących w Polsce i w Europie publicznych antysemickich wystąpień.

Mój pradziadek Stanisław Kozłowski (senior) miał wiele cech rzutkiego przedsiębiorcy. Już w 1919 roku z kilkoma mistrzami rzeźnickimi: Józefem Szeczmańskim z Podgórza, Władysławem Zwolińskim z Grudziądza, Janem Frąckowskim z Chełmna (W Toruniu mieszka pani Bronisława, rocznik 1920, bratanica Jana Frąckowskiego. W dzieciństwie w Chełmży zwykle spędzała wakacje, pamięta mojego pradziadka i jego sumiaste wąsy. W czasie niedzielnych mszy razem z kuzynkami bacznie go obserwowała, sprawdzając, czy nie zaśnie.) i Karolem Wakarecym z Torunia założył Rzeźnicką Spółdzielnię Gospodarczą w Podgórzu, przemianowaną w 1936 roku na Pomorski Syndykat Skór i Wędlin z siedzibą w Toruniu. Firma była jedną z największych polskich spółdzielni na Pomorzu, jej roczne obroty w latach trzydziestych wynosiły blisko 2 mln zł, a po wojnie tylko w 1947 roku  przeszło 50 mln zł. Od 1934 r. do przejęcia firmy przez władzę ludową w 1952 roku dyrektorem był mój dziadek Stanisław Kozłowski junior. Pradziadek należał do założycieli i współudziałowców Drukarni Handlu i Przemysłu Sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu – wydawcy m.in. „Gazety Przemysłu Rzeźnickiego”.
W 1921 roku pradziadek został wybrany starszym cechu i urząd ten piastował do 1927 roku. Jak pisała prasa w 1933 r. z okazji jubileuszu 25-lecia cechu” „...jeden z tych pionierów zawodowych, dla których nie ma nic trudnego ani uciążliwego, jeżeli chodzi o przyszłość rzemiosła, o dobro Ojczyzny i stanu średniego. Jemu to Cech – Jubilat zawdzięcza swój wysoki poziom organizacyjny i rozkwit, a przede wszystkim swoją polskość. Nie szczędził bowiem swoich sił ani głębokiego doświadczenia, współpracując równocześnie chętnie na każdym odcinku życia zawodowego. Gorący Polak, światły zawodowiec, jako starszy cechu w Chełmży brał żywy udział 1921 r. w organizowaniu Polskiego Związku Cechów Rzeźnicko-Wędliniarskich w Poznaniu na całą Polskę, którego był członkiem zarządu od początków jego powstania. Świadom, czym jest dla rzemieślnika oświata, a w szczególności ciągła, świeża karma fachowa, całą duszą przyłączył się do grona twórców organu związkowego zawodowej „Gazety Przemysłu Rzeźnickiego” w Poznaniu. Jako współzałożyciel żywo interesował się losami „Gazety Przemysłu Rzeźnickiego” i starał się o to, by się jak najwięcej rozpowszechniła. Jego ulubioną myślą była ta, by szybko nadszedł dzień, w którym każdy mistrz rzeźnicko-wędliniarski w Polsce będzie stałym czytelnikiem i prenumeratorem „Gazety Przemysłu Rzeźnickiego”.





Z powodu postępującej choroby pradziadek złożył urząd starszego cechu w kwietniu 1927 r. Po nim wybrany został na okres 3-letni mistrz Jan Sójkowski, a od roku 1930 do wybuchu wojny cechmistrzem był mój dziadek Stanisław Kozłowski (junior).
W 1933 roku uroczyście obchodzono 25-lecie cechu. Przedstawiano zasługi i osiągnięcia cechu. W tym okresie ukończyło naukę i zdało egzamin czeladniczy 125 uczniów. Siedmiu z nich zostało mistrzami rzeźnickimi i prowadziło w Chełmży własne warsztaty. W roku jubileuszowym cech liczył 25 członków. Cech nigdy nie uchylał się od świadczeń na rzecz bezrobotnych i najuboższych – wspierał finansowo i materialnie m.in. Towarzystwo Wincentego a Paulo, Kuchnię Ubogich, Urząd Opieki Społecznej, Towowarzystwo Chrześcijańskie Robotników oraz Komitet ds. Bezrobocia. Członkowie cechu zawsze występowali w obronie Polski i polskości – w obliczu wojny z bolszewikami na ochotnika wstąpili do wojska polskiego mistrzowie: Stanisław Kozłowski, Bronisław Zawacki, Bolesław Kowalski, Leon Dormowicz, Leon Urbański, Bernard Kankiewicz i Karol Popławski.

W roku jubileuszowym do cechu należało 25 członków:

Franciszek Brąskowski, Franciszek Czajkowski, Leon Dormowicz, Józef Feeser, Józef Feeser jun., Bronisław Feeser, Józef Kamiński, Bernard Kankiewicz, Bolesław Kowalski, Stanisław Kozłowski jun., Józef Krzyżyński, Karol Popławski, Władysław Samulewski, Jan Sójkowski, Antoni Urbański, Bolesław Urbański, Józef Urbański I, Józef Urbański II, Leon Urbański, Władysław Weyna, Leonard Witucki, Bolesław Zagrabski, Mateusz Zagrabski, Bronisław Zawacki.

Analizując nazwiska, widać, że cech był mocno „uszwagrowiony” – rodziny pilnowały swojego fachu. Warsztaty i sklepy przechodziły z ojca na syna lub na członków najbliższej rodziny. Z jednej strony było to umiłowanie zawodu, a z drugiej strony ochrona własnego interesu i zamykanie go dla konkurencji. Zjawisko to występuje powszechnie także dzisiaj. Wiele grup zawodowych i klanów rodzinnych broni swoich interesów, nie dopuszczając do swoich zawodów zbyt wielu konkurentów, narzucając przy okazji absurdalnie wysokie ceny za swoje usługi. Prym wiodą zawody prawnicze – adwokaci i notariusze, ale nie tylko oni. Podobno nawet zdobycie dyplomu mistrza kominiarskiego jest nie lada wyczynem.

Multimedia

LPNazwaDataOpis
1Tajemnicza skrzynia1908
Lada cechowa była ważnym elementem wielowiekowej tradycji braci rzeźnickiej, jej otwarcie podnosiło rangę posiedzenia i akcentowało historyczną ciągłość oraz godność i dostojeństwo braci cechowej.  

Strona przedstawia historie wielu spokrewnionych rodzin wywodzących się z Kujaw, Ziemii Chełmińskiej, Pomorza Gdańskiego: Głowackich, Kozłowskich, Klimków, Ruckich, Bielickich, Manikowskich, Kurowskich, Michalskich, Klińskich, Czajkowskich, Żyndów
Serwis wygenerowano z programu "Drzewo genealogiczne II" firmy PL-SOFT S.C